Mam 50, 60 lat i czuję, że moje życie już minęło. A jeśli to dopiero początek?
Czy masz czasami wrażenie, że najlepsze lata Twojego życia są już za Tobą?
Masz 50, 60 lat albo więcej i zaczynasz patrzeć na swoje życie z poczuciem, że wiele rzeczy już się wydarzyło. Dzieci dorosły, pewne relacje się skończyły, ciało się zmieniło, pojawiły się zmarszczki, a czas płynie coraz szybciej.
Może patrzysz na młodsze kobiety i nieświadomie zaczynasz się z nimi porównywać.
Ich wygląd.
Ich ciało.
Ich energię.
Ich możliwości.
Ich życie.
I gdzieś w środku pojawia się myśl:
„Ja już mam swoje lata. Co jeszcze może mnie dobrego spotkać?”
A co, jeśli ta myśl wcale nie jest prawdą?
Co, jeśli jest tylko przekonaniem, które przez lata zostało zapisane w Twojej podświadomości?
Czy naprawdę jesteś za stara?
Od dzieciństwa uczymy się różnych przekonań dotyczących wieku.
Że młodość jest piękna.
Że kobieta powinna wyglądać młodo.
Że po czterdziestce zaczyna się starość.

Że po pięćdziesiątce trzeba już zwolnić.
Że pewnych rzeczy „w tym wieku już nie wypada”.
Że miłość, nowe początki, podróże czy spełnianie marzeń są przede wszystkim dla młodych.
Z czasem możemy zacząć traktować te przekonania jak prawdę.
I nawet nie zauważamy, kiedy zaczynamy ograniczać własne życie.
Nie dlatego, że naprawdę nie możemy czegoś zrobić.
Tylko dlatego, że uwierzyłyśmy, że już nie możemy.
Podświadome programy mogą wpływać na to, jak widzisz siebie
Wiele naszych przekonań powstaje bardzo wcześnie.
Wpływają na nie rodzina, wychowanie, relacje, doświadczenia, kultura, społeczeństwo i wszystko to, co słyszymy przez lata.
Jeżeli wielokrotnie słyszałaś:
„Jesteś już za stara.”
„W Twoim wieku tak się nie robi.”
„Teraz najważniejsze są dzieci.”
„Kobieta po pięćdziesiątce nie powinna…”
„Młodsze są atrakcyjniejsze.”
możesz z czasem zacząć patrzeć na siebie właśnie przez ten filtr.
I wtedy nie widzisz już siebie taką, jaka naprawdę jesteś.
Widzisz siebie przez pryzmat programu.
Możesz patrzeć w lustro i widzieć przede wszystkim zmarszczki.
Możesz patrzeć na swoje życie i widzieć przede wszystkim to, czego nie zrobiłaś.
Możesz patrzeć na przyszłość i widzieć przede wszystkim starzenie się.
A przecież to tylko jedna z możliwych perspektyw.
Przestań porównywać swoje życie do życia młodszych kobiet
Młodsza kobieta ma swoją drogę.
Ty masz swoją.
Ona ma inne doświadczenia, inne możliwości, inne problemy i inną historię.
Nie jesteś nią i nie musisz nią być.
Nie musisz mieć jej ciała.
Nie musisz wyglądać jak dwudziestolatka.
Nie musisz udowadniać, że nadal jesteś młoda.
Twoja wartość nie zależy od liczby zmarszczek na twarzy ani od tego, ile masz lat.
Twoja wartość nie znika wraz z upływem czasu.
Wręcz przeciwnie.
Z każdym rokiem możesz zyskiwać coś niezwykle cennego — doświadczenie i świadomość siebie.
Wiesz już, czego nie chcesz.
Wiesz, jakie relacje Ci nie służą.
Wiesz, jakie zachowania innych ludzi przekraczają Twoje granice.
Wiesz, co jest dla Ciebie ważne.
I być może dopiero teraz masz odwagę zacząć naprawdę żyć po swojemu.
Wiek może być początkiem, a nie końcem
Wyobraź sobie, że przestajesz patrzeć na swój wiek jak na wyrok.
Zamiast:
„Mam już 60 lat.”
mówisz:
„Mam 60 lat doświadczenia.”
To ogromna różnica.
Masz za sobą lata życia, relacji, decyzji, sukcesów, błędów, strat, miłości, rozczarowań i lekcji.
Tego nie ma żadna młodsza osoba.
I nie chodzi o to, żeby uważać, że młodość jest zła.
Młodość jest piękna.
Ale dojrzałość również może być piękna.
Tylko musimy pozwolić sobie ją zobaczyć.
Nie czekaj nieświadomie na koniec życia
Czasami człowiek zaczyna żyć tak, jakby już nic ważnego nie miało się wydarzyć.
Przestaje marzyć.
Przestaje planować.
Przestaje poznawać nowych ludzi.
Przestaje podróżować.
Przestaje robić rzeczy, które sprawiają mu radość.
I zaczyna po prostu czekać.
Na co?
Na kolejne urodziny.
Na starość.
Na choroby.
Na koniec.
To bardzo smutny sposób przeżywania życia.
A przecież nikt z nas nie wie, ile czasu ma przed sobą.
Dlatego może zamiast myśleć:
„Ile jeszcze mi zostało?”
warto zapytać:
„Co jeszcze chcę przeżyć?”
Możesz zacząć od nowa
Masz 50 lat?
Możesz zacząć coś nowego.
Masz 60?
Również możesz.
Możesz podróżować.
Możesz się zakochać.
Możesz poznać nowych ludzi.
Możesz zmienić pracę.
Możesz rozpocząć własny biznes.
Możesz nauczyć się języka.
Możesz rozwijać swoją duchowość.
Możesz zadbać o swoje ciało.
Możesz wrócić do marzenia, które odłożyłaś wiele lat temu.
Możesz powiedzieć „nie” ludziom, którzy zabierają Ci energię.
Możesz powiedzieć „tak” sobie.
Nie ma jednej daty, po której życie przestaje być pełne możliwości.
Akceptacja wieku nie oznacza rezygnacji z siebie
Zaakceptować swój wiek nie oznacza się poddać.
Nie oznacza przestać o siebie dbać.
Nie oznacza zrezygnować z atrakcyjności.
Nie oznacza przestać marzyć.
Akceptacja oznacza powiedzieć:
„Tak, mam swój wiek. I nadal jestem wartościową kobietą.”
Możesz mieć siwe włosy albo je farbować.
Możesz mieć zmarszczki albo korzystać z zabiegów kosmetycznych.
Możesz ćwiczyć.
Możesz dbać o swoją sylwetkę.
Możesz ubierać się pięknie.
Możesz być kobieca.
Możesz chcieć miłości.
Możesz chcieć bliskości.
Możesz chcieć przygody.
Możesz chcieć spokojnego życia.
Możesz po prostu chcieć być szczęśliwa.
I masz do tego prawo niezależnie od wieku.
Naucz się wdzięczności za to, co jest teraz
Bardzo łatwo jest patrzeć na to, czego już nie mamy.
Młodości.
Dawnego wyglądu.
Dawnych relacji.

Dzieciństwa.
Minionych lat.
Ale przeszłości nie możemy zmienić.
Możemy natomiast zdecydować, jak będziemy przeżywać dzisiejszy dzień.
Możesz być wdzięczna za swoje życie.
Za ludzi, którzy pojawili się na Twojej drodze.
Za doświadczenia, które Cię czegoś nauczyły.
Za swoje ciało, które każdego dnia Ci służy.
Za możliwość zobaczenia kolejnego poranka.
Za możliwość kochania.
Za możliwość śmiania się.
Za możliwość rozpoczęcia czegoś nowego.
Wdzięczność nie oznacza, że wszystko w naszym życiu jest idealne.
Oznacza, że zaczynamy dostrzegać również to, co dobre.
Zadaj sobie kilka ważnych pytań
Jeżeli masz 50, 60 lat albo więcej, zatrzymaj się na chwilę.
I zapytaj siebie:
Czy naprawdę moje życie już minęło?
Czy naprawdę jestem za stara na nowe doświadczenia?
Czy to moje przekonanie, czy program, który przejęłam od innych?
Ile razy porównuję siebie do młodszych kobiet?
Czego chciałabym jeszcze doświadczyć, gdybym przestała bać się swojego wieku?
Co zrobiłabym, gdybym uwierzyła, że przede mną nadal może wydarzyć się coś pięknego?
Być może odpowiedzi na te pytania pokażą Ci coś, czego wcześniej nie widziałaś.
Twoje życie jeszcze się nie skończyło
Nie pozwól, aby liczba określająca Twój wiek stała się granicą Twojego życia.
Nie jesteś tylko swoim wiekiem.
Jesteś człowiekiem z historią.
Z doświadczeniem.
Z marzeniami.
Z emocjami.
Z potrzebami.
Z możliwością wyboru.
Może nie możesz cofnąć czasu.
Ale możesz zdecydować, co zrobisz z czasem, który jest jeszcze przed Tobą.
Może najlepsze lata już nie będą wyglądały tak jak wtedy, gdy miałaś 20 lat.
I bardzo dobrze.
Bo nie muszą.
Mogą być spokojniejsze.
Głębsze.
Bardziej świadome.
Bardziej prawdziwe.
Możesz wreszcie przestać żyć według cudzych oczekiwań i zacząć słuchać siebie.
Nie jesteś za stara.
Nie jest za późno.
Twoje życie nadal trwa.
A być może właśnie teraz zaczyna się jego najbardziej świadomy rozdział.

Jeśli czujesz, że stare przekonania, doświadczenia i nieuzdrowione emocje wpływają na sposób, w jaki postrzegasz siebie, swoje życie i swoją przyszłość, warto przyjrzeć się temu głębiej.
Czasami zmiana zaczyna się nie od tego, co dzieje się wokół nas, ale od tego, co nosimy w sobie.




